Niezależnie od kultury, ceremonie pogrzebowe mają ważne znaczenie dla ludzi. Ceremonia pogrzebowa jest kluczowa, ponieważ umożliwia bliskim ostatnie pożegnanie Zmarłej osoby i uczczenie jej życia. To czas, gdy rodzina, przyjaciele i znajomi mogą symbolicznie „zamknąć” pewien rozdział dotyczący Zmarłego w swoim życiu i Trumna z ciałem królowej została przewieziona do pałacu Westminsterskiego, gdzie czas na pożegnanie mają teraz poddani. Trumna będzie tam wystawiona do godziny 6:30 w poniedziałek, 19 września, a następnie rozpocznie się ceremonia pogrzebowa podczas której zostanie spełniona ostatnia prośba królowej Elżbiety. Translations in context of "Ceremonia pogrzebowa" in Polish-English from Reverso Context: 44 p.n.e. - dwa dni po zasztyletowaniu Juliusza Cezara miała miejsce ceremonia pogrzebowa. Zakład pogrzebowy Hermes ma różne urny na prochy – do wyboru są m.in.: urna ceramiczna, urna z kamienia, urna drewniana, urna metalowa, urna betonowa, urna z tworzyw biodegradowalnych. Sugerujemy przejrzeć różne modele na tej stronie, porównać je między sobą i wybrać najbardziej odpowiedni. Jeśli chcecie Państwo poznać cenę Zgodnie z przyjętymi zasadami msza pogrzebowa odprawiona w kościele składać się będzie z kilku elementów: obrzędów wstępnych, liturgii słowa, liturgii eucharystycznej oraz obrzędów zakończenia. Niekiedy po Komunii Świętej przemawiają bliscy zmarłego, natomiast celebrans może skierować do rodziny pocieszenie w ramach Jana5: 28 Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos 29 i wyjdą Dz.24:15 i mam w Bogu nadzieję, którą również oni sami żywią, że nastąpi zmartwychwstanie zarówno prawych, jak i nieprawych. Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2012-03-23 12:29:23 P9hByYp. iStockCeremonia Pogrzebowa W Religii Chrześcijańskiej - Stockowe grafiki wektorowe i więcej obrazów Ceremonia - Ceremonia, Chrześcijaństwo, Clip ArtPobierz tę ilustrację wektorową Ceremonia Pogrzebowa W Religii Chrześcijańskiej teraz. Szukaj więcej w bibliotece wolnych od tantiem grafik wektorowych iStock, obejmującej grafiki Ceremonia, które można łatwo i szybko #:gm1408846690$9,99iStockIn stockCeremonia pogrzebowa w religii chrześcijańskiej – Stockowa ilustracja wektorowaCeremonia pogrzebowa w religii chrześcijańskiej - Grafika wektorowa royalty-free (Ceremonia)OpisFuneral ceremony in Christian religion illustrationObrazy wysokiej jakości do wszelkich Twoich projektów$ z miesięcznym abonamentem10 obrazów miesięcznieNajwiększy rozmiar:Wektor (EPS) – dowolnie skalowalnyID zbioru ilustracji:1408846690Data umieszczenia:15 lipca 2022Słowa kluczoweCeremonia Ilustracje,Chrześcijaństwo Ilustracje,Clip Art Ilustracje,Dowcip rysunkowy Ilustracje,Grafika komputerowa Ilustracje,Grafika wektorowa Ilustracje,Horyzontalny Ilustracje,Ilustracja Ilustracje,Jedna osoba Ilustracje,Kremacja Ilustracje,Kwiat - Roślina Ilustracje,Ludzie Ilustracje,Miejsce pochówku Ilustracje,Mowa pogrzebowa Ilustracje,Natura Ilustracje,Obraz Ilustracje,Pogrzeb Ilustracje,Przedsiębiorca pogrzebowy Ilustracje,Pokaż wszystkieCzęsto zadawane pytania (FAQ)Czym jest licencja typu royalty-free?Licencje typu royalty-free pozwalają na jednokrotną opłatę za bieżące wykorzystywanie zdjęć i klipów wideo chronionych prawem autorskim w projektach osobistych i komercyjnych bez konieczności ponoszenia dodatkowych opłat za każdym razem, gdy korzystasz z tych treści. Jest to korzystne dla obu stron – dlatego też wszystko w serwisie iStock jest objęte licencją typu licencje typu royalty-free są dostępne w serwisie iStock?Licencje royalty-free to najlepsza opcja dla osób, które potrzebują zbioru obrazów do użytku komercyjnego, dlatego każdy plik na iStock jest objęty wyłącznie tym typem licencji, niezależnie od tego, czy jest to zdjęcie, ilustracja czy można korzystać z obrazów i klipów wideo typu royalty-free?Użytkownicy mogą modyfikować, zmieniać rozmiary i dopasowywać do swoich potrzeb wszystkie inne aspekty zasobów dostępnych na iStock, by wykorzystać je przy swoich projektach, niezależnie od tego, czy tworzą reklamy na media społecznościowe, billboardy, prezentacje PowerPoint czy filmy fabularne. Z wyjątkiem zdjęć objętych licencją „Editorial use only” (tylko do użytku redakcji), które mogą być wykorzystywane wyłącznie w projektach redakcyjnych i nie mogą być modyfikowane, możliwości są się więcej na temat obrazów beztantiemowych lub zobacz najczęściej zadawane pytania związane ze zbiorami ilustracji i wektorów. Pożegnanie z Cerkwią Położył jesi na gławach ich wiency. Co symbolizują korony trzymane nad głowami młodych w czasie tainstwa braka? Są to wiency muczeniczestwa. Każdy zawierający małżeństwo, łącząc się z drugim człowiekiem w płot’ jedinu, zakładając rodzinę – wstępuje na drogę życia muczenika. Nie ma w tym stwierdzeniu ani drwiny, ani patosu. Takie jest po prostu życie. Rozwiązywanie codziennych problemów, wychowanie dzieci, utrzymanie rodziny, tierpienije, wybaczanie, zmęczenie, drażliwość itd. itd. Co to jest rodzina? Najmniejsza komórka każdej społeczności, gdzie pielęgnuje się i przekazuje wiarę, tradycję, język, obyczaje, historię swojego rodu, społeczności. Dlaczego rodzina to mała, domowa cerkiew? Podobnie jak w Cerkwi panuje w niej określony porządek i hierarchia. Ojciec to swiaszczennik, matka – diakon, dzieci – czada tej małej cerkwi. Ojciec odpowiada za domową cerkiew. Jest strażnikiem obowiązujących w rodzinie zasad (duchowych i moralnych), sam pogłębia swoją wiedzę (teologiczną i świecką), uczy i przekazuje swoje doświadczenia matce i dzieciom, zapewnia bezpieczeństwo rodzinie, także materialne. Matka szanuje ojca, wspomaga go, uzupełnia, podpowiada. Swoją kobiecą naturą sprawia, że mała cerkiew jest świątynią ciepłą, przytulną i pełną miłości. Dla wszystkich członków rodziny jest źródłem siły i dobroci. Dzieci jak gąbka, powinny nasiąkać przekazywanymi wartościami, żyć zgodnie z zasadami prawosławia, przekazywać tę wiedzę i umiejętności kolejnym pokoleniom. Taka rodzina prawosławna żyje prawosławnym życiem. Wszyscy uczestniczą w nabożeństwach, spowiedzi, priczastiju. Poszczą, obchodzą święta zgodnie z prawosławnym kalendarzem, dzieci uczestniczą w lekcjach religii, w domu wszyscy pamiętają o porannych i wieczornych modlitwach. Zbierają się na wspólne posiłki, dyskutują problemy związane z wiarą prawosławną. Pamiętają jak ważne jest tzw. bogomyslie – czyli własne rozmyślania o zasadach swojej wiary, nauczaniu Iisusa Christa, nauczaniu Otcow naszej cerkwi, o swoim postępowaniu, stosunku do innych ludzi. Starają się razem czytać Ewangelię (przynajmniej zapoznać się z treścią woskresnych cztienij), zastanawiają się nad znaczeniem słów modlitw w języku cerkiewno-słowiańskim i powoli zaczynają rozumieć ten przepiękny i przebogaty język, utworzony przecież specjalnie dla modlitwy. Czytają i dyskutują literaturę prawosławną. Uczą się i razem śpiewają kolędy, poznają przysłowia i ludowe piosenki. Wychodzących z domu rodzice błogosławią znakiem krzyża. Wyrażają w ten sposób swoją akceptację, a jednocześnie przywołują imię Boże dla pomocy, pokrowitielstwa, sochranienija ot złych czełowiek i biesow i strastiej. To nie jest wyidealizowany obraz prawosławnej rodziny z dawnych czasów. Takich rodzin jest wiele. Zresztą, czy człowiek, dla którego prawosławie jest wartością najcenniejszą, który szanuje swoich przodków, zna i pielęgnuje wypracowane przez nich wiekami mądrość życiową, zasady postępowania przesiąknięte prawosławnym pojmowaniem świata i życia, wie, że jego podstawowym, świętym obowiązkiem jest żyć zgodnie z tymi zasadami i przekazać je swoim dzieciom – czy taki człowiek może dopuszczać inny model rodziny? Nawet w dzisiejszym, zsekularyzowanym, pędzącym ku samozagładzie świecie, gdzie rewolucjoniści i reformatorzy, wilki w owczych skórach, wciąż na nowo, w coraz bardziej wyuzdany sposób definiują pojęcia dobra i zła? Utworzenie i pielęgnowanie takiej rodziny, nawet dla dwojga prawosławnych, cerkownych, przywiązanych do tradycji ludzi – nie jest sprawą prostą. Wszyscy mamy słabości i ułomności, mnogi boriut nas strasti. Sukcesy i porażki, radości, kłopoty, smutki i obawy to nieodłączny element codziennego życia. Ile trzeba sił, wytrwałości, tierpienija, nieustannej pracy nad sobą i wiary, żeby „ciągnąć ten wóz” do przodu. Jak bardzo potrzebne jest niewzruszone oparcie w najbliższych i członkach swojej społeczności. A na gławach naszych – wiency. Tak to po prostu wygląda w praktyce. Co wiedzą na ten temat młodzi ludzie, którzy chcą być razem, zawrzeć związek małżeński, założyć rodzinę? Każde z nich wychowało się przecież w swojej rodzinie, obserwowało blaski i cienie codziennego, wspólnego życia, mają własne spostrzeżenia i doświadczenia. A jednak. Można patrzeć i nie widzieć, słuchać i nie słyszeć. A gdy przychodzi mieszanka strastiej nazywana potocznie miłością (która wbrew nazwie, z miłością opisywaną w Ewangelii ma niewiele wspólnego) – rozum traci dostęp do swojego właściciela. Błażen, iże imiet i razbijet mładiency twoja o kamień (Ps. 136). Ale do tego trzeba widzieć swoje strasti. Zdawać sobie sprawę z ich obecności. Mieć siłę, żeby tłumić je w zarodku (mładiency – strasti rodzące się w umyśle) zanim zaczną nami kierować. Miłość to nie jest fajerwerk uczuć (które, jak wiadomo, podlegają ciągłym zmianom). Miłość do dobrodietiel’ – cnota, wielkość, doskonałość. To stan naszej woli, stan duszy. Wyrasta w codziennym życiu całej rodziny. Wymaga ogromnego wysiłku i cierpliwości, wspólnego przejścia przez radości i smutki, cierpienie, strach i nadzieję. Nauka miłości to zadanie na całe życie. Czy silną, prawosławną rodzinę może zbudować dwoje ludzi gdy jedno z nich trzyma się wiary i tradycji, a drugie jest nowostylnikiem? Tu zaczynają się kłopoty. Dla zachowania jedności i spokoju w rodzinie ktoś musi ustąpić. Kto? Warto zwrócić uwagę na pewną prawidłowość. Reformator odchodzi od tradycji ponieważ „to wszystko jedno, to mało istotne”. Wszystko jedno jaki kalendarz, jaki język. Ważna jest wiara (?). Jeżeli ci wszystko jedno to wróć do tradycji. Niestety. To „wszystko jedno” działa u rewolucjonistów tylko w jedną stronę. Zniszczyć, odrzucić, zlekceważyć, wprowadzić nowe wartości. Powrotu nie ma. Chyba, że nagle pojawi się strach Boży i pamiat’ smiertnaja. Ale to zwykle ma miejsce dopiero wtedy gdy taki człowiek ze zdumieniem dojdzie do wniosku, że on też musi odejść z tego świata. A co jeśli jedno z młodych jest innowiercą? Tu kolejna prawidłowość, której młodzi nie znają, a przynajmniej nie rozumieją. Związek z drugą osobą nie jest związkiem tylko tych dwóch osób. To będzie związek z matką i ojcem tej drugiej osoby, rodzeństwem, dziadkami, ciotkami, wujkami, gronem ich znajomych, a także z postawami moralnymi panującymi w tej rodzinie, przyzwyczajeniami, tradycjami, pojmowaniem historii, bohaterami do naśladowania, językiem i kalendarzem. Związek na całe życie. Potrafisz to wszystko pokochać i zaakceptować tak jak swoją drugą połowę? Oni ze swoich wartości nie zrezygnują. Nie zrezygnuje także ta druga, wybrana przez ciebie osoba. Po prostu dlatego że nie przestanie być członkiem swojej dotychczasowej rodziny, swojej społeczności, kościoła itd. Czy możesz oczekiwać od niej odejścia od „swoich”? Czy masz w ogóle do tego prawo? Będziesz walczyć o to żeby wziąć ślub w cerkwi. Właściwie po co? Co ci to da i co z tego ma wyniknąć? Po pewnej walce, być może, druga strona nawet się na to zgodzi. Czy stworzyliście w ten sposób prawosławną rodzinę, która będzie pielęgnować prawosławne wartości? Tainstwo to nie magia. To wielkie zobowiązanie i odpowiedzialność. Ale rozum dalej śpi. Pojawiają się dzieci. Jeśli jesteś zdeterminowany – walczysz dalej. I po wielu ciężkich awanturach udaje ci się doprowadzić do tego, że zostaną ochrzczone w cerkwi. Może nawet zaczną chodzić do cerkwi na lekcje religii. Ale musisz być czujny jak czekista. Ty masz inną mentalność, a twoja druga połowa – inną. Inne tradycje, wartości, zasady, podejście do ludzi i problemów, podejście do życia, świata materialnego i duchowego, inną ocenę historii i wydarzeń bieżących. Ty jesteś osamotniony. Druga połowa ma za sobą szkołę, ulicę, radio i telewizję, kolegów i znajomych. No i rodzinę - też czujną. Jest znane łacińskie przysłowie: „nec Hercules contra plures”, czyli „siła złego na jednego”, a w tłumaczeniu wolnym i swawolnym „i Herkules d… gdy ludzi kupa”. Zamiast poświęcać czas, siły i środki na przygotowanie swoich dzieci do życia, kształtowanie ich prawosławnej osobowości i gotowości do przekazywania kolejnym pokoleniom naszych wartości – będziesz walczyć. Dzieci rosną w atmosferze „dwa w jednym”. Ty i druga połowa macie przecież jednakowe prawo do wpajania im swoich wartości. U ciebie jeszcze post, a u nich już Rożdiestwo. U nich już paschalna radość – u ciebie jeszcze na przykład strastnaja siedmica. Czy twoje dzieci są prawosławne? Nie wystarczy dać się ochrzcić. Nie wystarczy chodzić w niedzielę do cerkwi. Prawosławnym trzeba być w każdej chwili, na co dzień. To styl życia i jego jakość. Czy udało ci się stworzyć domową cerkiew? Gdzie swiaszczennik, diakon, gdzie czada tej cerkwi? Jeśli masz jeszcze siły i wciąż walczysz „o swoje” - żyjesz w świecie iluzji albo rozpaczy. W końcu dowiadujesz się, że w trakcie kolejnych wakacji twoje dzieci zostały przechrzczone. Przecież poza kościołem nie ma zbawienia. Tak mówi katechizm. A o przyszłość dzieci trzeba dbać. Teraz masz przed sobą wiele lat pracy dla utrzymania swojej rodziny. Siłą rzeczy będziesz się skupiać na życiu materialnym. Rzucasz się w wir obowiązków. Starasz się robić karierę. Chcesz pokazać światu, że twoje małżeństwo to jednak sukces. Czasami nawet zaglądasz do cerkwi. A gdy dzieci zostaną pożenione zgodnie z jedyna słuszną wiarą – pozostanie ci do spełnienia jeszcze jeden obowiązek. Wziąć prawdziwy ślub. Przecież twoja druga połowa, która cierpliwie przeszła przez życie u twojego boku też musi dostąpić zbawienia. A bez „prawdziwego” ślubu – może być kłopot. Teraz jesteś już wolny i możesz się oddać pielęgnowaniu swojej tradycji. Na rekach wawiłonskich tamo siedochom i płakachom…. Kako bo wospojem piesń Gospodniu na ziemli czużdiej.(Ps. 136) To schemat potwierdzany przez życie. Przez pewien czas gorączkowo wierzysz, że twoje małżeństwo to wyjątek. Ci, którzy grają w totolotka, też maja taką wiarę. Tyle, że brak wygranej to niewielka strata. Przegrane życie – to jednak coś więcej. Czy chęć małżeństwa z innowiercą wywołuje radość i akceptację rodziców i innych członków prawosławnej rodziny? Wprost przeciwnie. Znają życie, wiedzą co będzie dalej. Poza tym są zdruzgotani własną porażką. Starali się przekazać dzieciom prawosławne wartości, tradycję, pojmowanie świata. Tak jak potrafili. A przecież wsiako drewo ot płoda swojego poznajetsia (Łk. Czyli ich starania były niewystarczające? A w jaki sposób młody człowiek, który uznał, że dorósł do założenia rodziny, wykorzystał wpajaną mu wiedzę? Czy zaczął żyć zgodnie z prawosławnymi zasadami? Czy zaczął od siebie wymagać, pracować nad sobą, ponużdat’ siebia? Czy na pewno jest już gotów do podejmowania tak ważnych decyzji? Czy rozumie co robi? Mówi się „życie to nie bajka”. Wymaga odpowiedzialności i ciężkiej pracy. A tu – jest „miłość” i będzie bajka. Rodzice są załamani. Nie zaakceptują takiego związku (chyba, że – formalnie, pod przymusem sytuacji). Czti otca twojego i matier’ twoju, da błago ti budiet, i da dołgoletien budieszi na ziemli. Jeśli ktoś występuje przeciw woli rodziców, łamie zapowied’, to nasuwa się pytanie: czy jest to człowiek prawosławny? Każdy z nas jest członkiem swojej rodziny, społeczności, Cerkwi. Ma wobec nich określone zobowiązania. Ma przywileje i obowiązki. Wierność zasadom, tradycji, religii, odpowiedzialność za przyszłe pokolenia, praca na rzecz najbliższych – to swego rodzaju patriotyzm. Bez patriotycznej postawy każdego z nas, rodzina, społeczność czy grupa przestanie z czasem istnieć. Jak nazywa się ten kto lekceważy najbliższych, swoje tradycje, normy, zasady? Sprzedaje je w imię swoich bezrozumnych zachcianek i słabości. Jest takie słowo – predatiel’. Prawosławne małżeństwo, budowa domowej cerkwi, utrzymanie prawosławnej rodziny i właściwe wychowanie dzieci to muczeniczeskij podwig. Ale także radość, satysfakcja i poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Związek z innowiercą to zmarnowane życie, pożegnanie z Cerkwią i z najbliższymi. Sprzedałeś swoich raz, sprzedasz i następny. Dalej jest już coraz łatwiej. Strasti nazywane miłością, w których własny egoizm i pociąg fizyczny są silniejsze od rozumu, w końcu się ulatniają. Czasami nawet dość szybko. A ty walczysz przez całe życie właściwie nie wiadomo o co. Na domiar złego próbujesz także nas zmieniać, ponieważ przestaliśmy pasować do ciebie i twojego nowego otoczenia. Próbujesz reformować naszą Cerkiew i tradycje. To co było budowane systematycznie przez pokolenia, chcesz rozpaczliwie dostosować do swojej przegranej sytuacji. W efekcie to wielka tragedia dla ciebie, przekreślony wysiłek twoich przodków, a także cios dla Cerkwi i społeczności, z której się wywodzisz. Bo Cerkiew jest silna patriotyzmem swoich wiernych i siłą ich rodzin. Nasz metropolita często powtarza: Nie bojsia małoje stado (Łk. To prawda. Ale ty sprawiasz, że stado staje się coraz mniejsze. Sretenije Gospodnie 2013 Akt umierania W momencie, w którym człowiek umiera, w czasie tzw. odejścia (cs. uhoda) z tego świata, powinien być nad nim czytany specjalny kanon modlitewny, który w Trebniku zatytułowany jest: Kanon modlitewny do Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Bogurodzicy Matki Pana, odmawiany przy rozłączeniu duszy i ciała każdego prawosławnego (Kanon molebnyj ko Gospodu nashemu Iisusu Hristu i Prechystej Bogorodice, Materii Gospodni, pri razluchenii dushi ot tela vsjakago pravovernago). Kanon ten, czytany jest w imieniu umierającego, który sam nie jest w stanie wypowiedzieć słów modlitwy (cs. ot lica cheloveka, s dusheju razluchajushchagosja i ne mogushchego glagolati), nazywany jest najczęściej modlitwą na odejście (cs. othodnyj kanon). Na końcu kanonu zalecane jest czytanie specjalnej modlitwy. Końcowa modlitwa, czytana przez kapłana, jest modlitwą na rozłączenia duszy z ciałem (cs. ishod dushy). W sytuacji, kiedy nadchodząca śmierć jest wynikiem długiej, przewlekłej i ciężkiej choroby, zgodnie z Wielkim Typikonem zalecane jest odsłużenie Obrzędu, na rozłączenie duszy i ciała, kiedy człowiek długo cierpi (cs. Chinu, byvajemago na razluchenije dushy ot tela, vnegda chelovek dolgo strazhdaet). Modlitwa ta, składa się z kanonu i dwóch modlitw. Pierwsza modlitwa: Modlitwa o sądzonej duszy jest w pełni tożsama z modlitwą czytaną w trakcie Kanonu modlitewnego ... przy rozłączeniu duszy i ciała. O treści drugiej modlitwy wiele mówi jej nazwa: O śmierci człowieka długo cierpiącego. W modlitwie wznosimy prośby o uwolnienie sługi bożego od bólu i cierpień związanych z chorobą i o przyjęcie jego duszy. Omycie i ubranie zmarłego Po śmierci człowieka, zgodnie z tradycją Cerkwi chrześcijańskiej, następuje omycie jego ciała i ubranie w szaty pogrzebane. Tak jak ciało Chrystusa, po zdjęciu z Krzyża, było omyte, tak i w całej tradycji Cerkwi, już od czasów apostolskich, ciało zmarłego traktuje się z czcią i szacunkiem. Dzieje Apostolskie również silnie podkreślają istniejącą praktykę omywania ciała zmarłego (Dz 9, 37). Tradycja ta, znana jest od początków chrześcijaństwa, jak również występuje w prawie wszystkich innych religiach i wierzeniach. Nie przypadkowo ciało zmarłego w Trebniku i w innych księgach liturgicznych, nazywane jest relikwiami (cs. moshchi). Cerkiew nakazuje godne traktowanie ciała zmarłego. Cerkiewne ryty pogrzebowe z całą konsekwencją przypominają o zmartwychwstaniu i ożywieniu martwych ciał (1 Kor 15, 53). Omijając aspekt dogmatyczny, oraz pytania, jakie ciała ludzie otrzymają w przyszłym życiu, fakt ich nierozdzielności z duszą człowieka jest potwierdzony w wielu tekstach modlitw i innych tekstach pogrzebowych. Również w hagiografii często spotykamy opisy omycia ciał. W żywocie świętej Makryny, siostry św. Bazylego Wielkiego, czytamy, iż omycie było przeprowadzane nad całym ciałem zmarłego i to właśnie w trakcie omywania ciała śpiewano Psalmy. W 2-gim słowie na Księgę Hioba św. Jan Złotousty poucza: Kiedy syn zmarł, rodzice…składają mu dłonie w formie krzyża, zamykają mu oczy i omywają. Czyn omycia ciała zmarłego nie jest jednak dozwolony dla wszystkich. Mnisi i kapłani nie są omywani po śmierci. Wielki Trebnik, w Obrzędzie po śmierci mnicha uściśla: Jeśli któryś z mnichów odszedł ku Panu, ponieważ nie jest w zwyczaju omywać jego ciało, jak również obnażać je, mnich, który został ku temu wyznaczony (tj. otrzymał błogosławieństwo) ociera ciało (cs. moshchi) ciepłą wodą, czyniąc gąbką znak krzyża na czole zmarłego, jak również na piersiach, dłoniach, nogach i kolanach. Więcej nic nie robi. W przypadku śmierci kapłana, również niepraktykowany jest czyn omycia. Tradycja nakazuje jedynie, aby trzech kapłanów, zdjęło ciało zmarłego kapłana z łoża, położyło na ziemi na plecionej tkaninie, i namaściło jego ciało czystym olejem. Po omyciu ciała, zmarłego ubierają w nowe szaty, co oznacza nowe okrycie naszej nieśmiertelności. W zależności od stanu człowieka w życiu, jest on odpowiednio ubierany. I tak: człowiek świecki ubierany jest w odzież świecką. Mnich ubierany jest w szaty mnisze i zawijany dodatkowo w mantję. W tym celu jest ona nieznacznie rozcinana: Nie zawija się mnicha w mantję w sposób, w jaki ją nosił, lecz uniósłszy ciało rozściełają ją pod ciałem od nóg do głowy. Jeden z braci odcina nożem skraje mantji z obu końców. Ciało jest owijane w mantję. Ścięte kraje, związane razem, służą do obwiązania ciała od głowy, kontynuując wzdłuż ciała, związując tak, by związane były w formie krzyża. Krzyże zaś być powinny na czole, drugi na piersiach, trzeci na kolanach. Kapłan ubierany jest w swoje zwykłe szaty, następnie zaś we wszystkie szaty kapłańskie. Twarz kapłana przykrywają liturgicznym pokrowcem (cs. vozduh) dla potwierdzenia, że służył on dla Boskich Sakramentów, a szczególnie dla Św. Eucharystii. Pokrowiec ten nie jest już więcej używany – zakopuje się go razem z ciałem kapłana. Diakonom i klerykom, na ich szaty, nakłada się szaty cerkiewne, zgodnie z ich stanem, tj. diakona ubiera się w sutannę, sticharion oraz orarion, cztieca – w sutannę. Zmarłego biskupa ubierają we wszystkie szaty liturgiczne. Biskup, który przyjął postrzyżyny w schimę, chowany jest, jak mnich shimnik. Na zmarłego laika (cs. mirjanin), ubranego w nowe szaty nakłada się savan – lniane, białe płótno. Symbolizuje to chrzcielną szatę i wskazuje, iż zmarły jest, poprzez sakrament Chrztu, członkiem Cerkwi prawosławnej. W tradycji Cerkwi pierwszych wieków, zmarli ubierani byli jedynie w białe szaty, które składały się z szaty wierzchniej nazywanej wówczas plashchanicą oraz z nakrycia głowy – grec. sudar, które pokrywało nie tylko głowę, ale, na wzór współczesnego sawan, również twarz i całe ciało. W ręce kapłanów i biskupów wkładana jest Św. Ewangelia, na znak, iż byli oni nauczycielami Dobrej Nowiny. Oprócz tego trzymają oni również krzyż. W ręce mnichów i ludzi świeckich wkładane są ikony Zbawiciela, na znak tego, iż to właśnie Jemu oddali oni swą duszę. Tuż w momencie poprzedzającym złożenie ciała do grobu, kapłan pokrapia wodą święconą ciało i trumnę. Również wtedy kapłan kładzie na czoło zmarłego papierowy wieniec (cs. venchik) z przedstawieniem Chrystusa, Matki Boskiej, Św. Jana Chrzciciela i ze słowami Trysagionu. Po omyciu i ubraniu zmarłego, rozpoczyna się czytanie nad nim słów Pisma Świętego. Nad biskupem i kapłanem czytana jest Święta Ewangelia, nad człowiekiem świeckim, mnichem i diakonem czytany jest Psałterz. Tradycja Cerkwi naucza o ciągłym czytaniu Pisma Świętego nad zmarłym, od momentu jego śmierci, aż do pogrzebu. Obrzęd Panichidy Cerkiew naucza, iż po akcie śmierci, dusza człowieka przechodzi drogę ku Bogu. W czasie, gdy ciało zmarłego leży martwe, dla duszy człowieka niezbędną jest modlitwa Cerkwi. Cerkiew modli się wówczas o przejście zmarłego w wieczne życie. Panichida (greckie słowo oznaczające Całonocne Czuwanie) jest modlitwą za duszę zmarłego, w której prosimy o Boże Miłosierdzie i zbawienie jego duszy. Pierwotnie panichidy służono całą noc, tworząc Całonocne Czuwanie (cs. Wsienoszcznoje Bdienije). Panichida rozpoczyna się Psalmem 90 i Wielką ekteniją, w której zamiast proszeń: O izbawitisia… oraz Zastupi… dodawane są specjalnie prośby: o odpuszczenie grzechów zamierzonych i niezamierzonych, o spokojnym losie po śmierci, o tych, którzy płaczą i czekają pocieszenia od Chrystusa, o tym, by zmarły był wybawiony ot męki, smutku, duchowych męczarni i był doprowadzony przed Oblicze Boga oraz by był dopuszczony do wspólnoty Abrahama, Izaak i Jakuba. Modlitwa kończąca ekteniję wyraża nadzieję na zbawienie i zmiłowanie Boże nad duszą zmarłego. Dalej śpiewane są tropariony poprzedzone tzw. alliłuijarem, tzn. śpiewaniem hymnu Alliłuija. Następnie śpiewany jest 118 psalm (17 katyzma) oznaczona w księgach liturgicznych jako Neporochny (od słów znajdujących się w pierwszym wersie: Blazheni neporochni v put’). Katyzmę przerywa w połowie mała ektenija z prośbami o zbawienie zmarłego. Na jej zakończenie kapłan czyta cichą modlitwę: Bozhe duhov. Katyzma jest kontynuowana od słów: Tvoj jesm’ az, spasi mja, jako opravdanii Tvoih vzyskah (wers 94). Każdy wers kończony jest powtarzaniem modlitwy: Daj, Panie, odpoczynek duszy zmarłego sługi Twego (cs. Upokoj, Gospodi, duszu raba Twojego). Od razu po zakończeniu kafizmy śpiewane są tropary za zmarłych. Dalszą część panichidy stanowi ektenia, katyzma poetycka, Psalm 50-ty i kanon za duszę zmarłego. Po 9-tej pieśni kanonu czytany jest Trysagion, Modlitwa Pańska i następuje fragment litji. Panichida kończy się modlitwą Vechnaja pamiat’ wygłaszaną przez kapłana, a następnie trzykrotnie powtarzaną przez chór, służących i modlących się. Panichida tą służy się przy ciele zmarłego, w miejscu, gdzie ciało to się znajduje. Tradycyjne pochówki najczęściej związane były z pozostaniem ciała zmarłego w domu. Obecnie ciało zmarłego przygotowywane jest w zakładach pogrzebowych i tam wtedy służy się panichidę. Po zakończeniu panichidy nad ciałem zmarłego powinno się czytać Psałterz, lub w wypadku śmierci biskupa, czy kapłana Św. Ewangelię. Wyniesienie ciała Ciało zmarłego przed pogrzebem przenoszone jest do cerkwi. Przed wyniesieniem ciała służy się krótka litija z okadzeniem ciała zmarłego kadzidłem. Ciało przenoszone jest do cerkwi ze śpiewem Trysagijonu. Przy pogrzebie biskupów, kapłanów i mnichów śpiewane są, zgodnie z Trebnikiem specjalne śpiewy. Wyniesieniu ciała kapłana towarzyszą pieśni Wielkiego Kanonu: Pomoszcznik i pokrowitiel…, przy wynoszeniu ciała mnicha śpiewa się natomiast: Kaja żytielskaja sładost’ prebywajet pieczami niepryczastna… Wziąwszy ciało zmarłego kondukt udaje się do cerkwi. Procesję prowadzi kapłan ze świecami i diakon z kadzielnicą. Przed kapłanem niesiony jest Krzyż, lub ikona. Św. Jan Chryzostom zaleca, aby wszyscy uczestnicy wyniesienia ciała, nieśli w rękach zapalone świece. Na pogrzebie biskupów lub kapłanów z przodu niesione są chorągwie, krzyż i Św. Ewangelia. Wyniesienie ciała i kondukt jest prowadzony dźwiękiem dzwonu – pierezwon. Ciało zmarłego wprowadzane jest do cerkwi. Wielki Trebnik zauważa, iż tylko ciała kapłanów lub biskupów stawiane mogą być na środku cerkwi. Ciała mnichów, diakonów i ludzi świeckich, powinny być stawiane w przedsionku. Aczkolwiek cerkiewne tradycje w tym miejscu są zróżnicowane i zależne od lokalnych tradycji cerkiewnych, w polskiej Cerkwi przyjęto stawiać ciała zmarłych na środku cerkwi. Ciało ustawiane jest twarzą w stronę ołtarza Po przeniesieniu ciała rozpoczyna się służba za zmarłego Otpiewanije. Otpiewanije W cerkiewnej praktyce Otpiewanije odbywa się od razu po Św. Liturgii. Jest to ostatnie nabożeństwo, w którym zmarły uczestniczy. Rozpoczyna się właściwy czyn pogrzebu. O ile Panichida i wyniesienie ciała zmarłego dla ludzi świeckich i duchownych różniły się nieznacznie, to czyn Otpiewanija posiada już większe różnice. Czyn Otpiewanija i pogrzebu ludzi świeckich, swą formą podobny jest do Panichidy albo Utrenii i składa się z trzech części: 1. czytań Psalmu 90 i 118 2. kanonu, stichir, błażenn, czytania Apostoła i Ewangelii oraz ektenii 3. stichir w momencie ostatniego pożegnania – stichiry pri posledniem cełowanii; otpusta, śpiewów w czasie niesienia ciała zmarłego do grobu i zaupokojnoj litii na tymże grobie. W czasie otpiewanija ludzi świeckich Psalm 118 (17 kafizma) jest podzielona na 3 części (cs. statii). W pierwszej i trzeciej części każdy werset psalmu poprzedzony jest śpiewem Alliłuija, natomiast w drugiej części wersety poprzedza modlitwa: Pomiłuj raba Twojego (rabu Twoju). Po Psalmie 118 śpiewane są, podobnie jak na Panichidzie, tropary Nieporoczny: Swiatych lik obretie istocznik żyzni… Następnie, po małej ektenii, zgodnie z 14 rozdziałem Typikonu, siedalen pokoin: Pokoj Spasie nasz… Następnie czytany jest Psalm 50-ty i rozpoczyna się śpiewanie kanonu. Akrostychem tego kanonu, ułożonego przez Feofana Naczertannago biskupa Nicejskiego, są słowa: Szestuju prypiewaju otszedszemu piesń. Treścią kanonu jest modlitwa za zmarłego, wyjaśnienie, jaką drogą weszła śmierć w świat ludzi, stworzonych Bogiem dla nieśmiertelności oraz wyjaśnienie zbawiennej ofiary Zbawiciela i nadziei na zbawienie. Po kanonie śpiewa się 8 stichir samogłasnych. Stichiry te wyrażają płacz człowieka nad zakończonym ziemskim żywotem. Treść stichir analizuje śmierć, to, co pozostaje po człowieku na ziemi. Płacz jest skutkiem gorzkiego doświadczenia i uważnych obserwacji wszystkich aspektów naszego życia. Autorem stichir jest św. Jan Damasceński. W stichirach nawiązuje do zniszczenia wielkości człowieka, ale wskazuje z całą siłą na jedyną nadzieję człowieka – Chrystusa Zbawiciela. Stichiry zbudowane są na zasadzie przeciwstawnych obrazów: po obrazie śmierci, jako zniszczenia ludzkiego życia, następują obrazy przejścia w świetlistą i niewyobrażalnie doskonałą przyszłość w Bogu. Ziemski wymiar śmierci, przestaje być jedynie straszną, w oczach chrześcijanina nabiera innego wymiaru. Następnie czytane są słowa Pisma Świętego. Teksty Apostoła i Ewangelii głoszą nam o przyszłym zmartwychwstaniu umarłych. Kapłan modli się następnie słowami ektenii: Pomiłuj nas Boże… Następnie czyta głośno całą modlitwę Boże duchow… Zgodnie ze słowami Trebnika, modlitwę tą kapłan powinien czytać na głos, stojąc blisko zmarłej osoby. Po aklamacji następuje moment ostatniego pożegnania – posledniago cełowanija. Jest to ostateczne pożegnanie zmarłego. W czasie pożegnania śpiewane są stichiry, które w swej treści zawierają największą dawkę emocjonalną. W czasie śpiewania stichir następuje osobiste pożegnanie zmarłego przez wszystkich znajdujących się w Cerkwi. Ostatnia stichira jest najbardziej osobistą, w niej modlitwę wygłasza jakby sam zmarły: Bracia, przyjaciele, znajomi! Widząc, jak leżę milczący, bez oddechu, płaczcie o mnie. Czy dawno spotkałem się z Wami? Widzicie, jakże szybko nadeszła moja ostatnia godzina. Wy wszyscy, którzy mnie kochaliście! Podejdźcie, oddajcie mi ostatni pocałunek, już więcej nie jest mi dane być i spotykać się z Wami, ponieważ odchodzę przed obliczę Sędzi, przed którym na równi stoją sługa i pan, król i żołnierz, bogaty i biedny – wszyscy równi i każdy za swoje uczynki będzie albo wychwalony, albo potępiony. Proszę wszystkich: stale módlcie się za mnie do Chrystusa Boga, żebym nie był za swoje grzechy wrzucony w miejsce męczarni, ale by On dał mi miejsce tam, gdzie Światło Życia. Stichira ta, ma niezwykle mocny przekaz emocjonalny. Jest odmienna od całego tonu nabożeństwa, jest silnie pobudzająca ludzkie emocje, ludzkie uczucia. Dwojaki aspekt tej stichiry: strach i napięcie uczuciowe oraz przeświadczenie o dalszej kontynuacji życia. Nabożeństwo kończy się litiją, po której kapłan kończy aklamacją: Woskresyj iz miertwych Chrystus Istinnyj Bog nasz… Dalej następuje śpiew Wiecznoj pamiati. Św. Symeon Sołuński stwierdza, iż ten śpiew oznacza, iż zmarła osoba połączyła się ze świętymi i jest godna być w ich obecności. Modlitwa razreszytielnaja Po śpiewie Wiecznaja pamiat’ kapłan czyta modlitwę o wybaczenie grzechów. Zawarta jest ona w Trebnikuw czynie Otpiewanija. Modlitwa ta, obecnie zastąpiona jest dłuższą modlitwą, drukowaną na oddzielnych kartkach, które następnie wkładane są w trumnę zmarłego. Pan nasz Jezus Chrystus, Boską swoją łaską, darem i władzą, daną świętym Jego uczniom i apostołom, aby utrzymywać i odpuszczać grzechy ludzi, rzekł im: Przyjmijcie Ducha Świętego, tym którym odpuścicie grzechy, będą odpuszczone, tym, którym utrzymacie, będą utrzymane; i jeszcze jeśli utrzymacie i odpuścicie na ziemi, będzie utrzymane i odpuszczone na Niebie. Od nich i na nas poprzez przyjęcie jeden od drugiego (cs. drugdrugopryimatielno) łaski, niech uczyni przez mnie, pokornego, wybaczone i temu w duchu słudze ot wszystkiego, czym jako człowiek zgrzeszył Bogu słowem lub uczynkiem, lub myślą i wszystkimi swoimi zmysłami, wolną wolą lub zniewoloną, ze świadomością lub bez świadomości. I jeśli był objęty klątwą albo odłączeniem arcybiskupim lub kapłańskim, lub klątwę ojca swego lub matki swojej przywiódł na siebie, lub pod swoją klątwę wpadł, lub klątwę popełnił, lub poprzez inne grzechy jako człowiek został odłączony – ale o wszystkim tym skruszonym sercem wyraził skruchę i od tych wszystkich win i więzów grzesznych uwolnij go (ją), albowiem z niedoskonałości natury grzechowi się sprzedał, i to wszystko wybacz mu (jej), ze Swej miłości do ludzi, modlitwami Najczystszej i Najświętszej Królowej naszej Bogurodzicy i Zawsze Dziewicy Marii, świętych sławnych Apostołów i wszystkich świętych. Amen Modlitwa, po przeczytaniu przez kapłana jest wsuwana w prawą rękę zmarłego, ale powinna być poprzedzona trzema pełnymi pokłonami wszystkich modlących się. Wkładanie modlitwy w rękę zmarłemu pochodzi od świętego Fieodosija Pieczerskago i z Ławry Pieczerskoj przedostał się na całą Cerkiew słowiańską. Otpiewanije powinno być odprawiane na trzeci dzień po śmierci. Nie podlegają jej ciała ekshumowane, gdyż nabożeństwo to związane jest treściowo z pożegnaniem osoby niedawno zmarłej. Ciała ekshumowane, lub odnalezione szczątki, są chowane bez Otpiewanija a jedynie w czasie służenia Panichidy. Pogrzeb Po zakończeniu Otpiewanija trumnę niesie się na miejsce pochówku. W czasie przenoszenia trumny z ciałem chór i kapłan śpiewa: Trysagijon, Preswiataja Troice oraz Otcze nasz. W czasie opuszczania trumny do grobu odprawiana jest krótka litija. Na zakończenie kapłan łopatą, czyni znak krzyża na mogile (ewentualnie czyni znaki krzyża na obrzeżach grobu) mówiąc: Gospodnia ziemla i ispołnienije jeja, wsielennaja i wsi żywuszczyi na niej. Oprócz uświęcenia ziemi znakiem krzyża, kapłan, zgodnie z Trebnikiem, pomazuje olejem, albo sypie popiół z kadzielnicy. Jeśli nad osobą odprawiany był sakrament Chorych, to wtedy resztki oleju, służą namaszczeniu ciała. Przy pomazaniu zmarłego mnicha czytany jest tropar: Образом Креста Твоего,Человеколюбче, смерть умертвися... Pogrzeb kończy się błogosławieniem i poświęceniem krzyża nagrobnego. Pogrzeb dzieci Nad dziećmi, które zmarły po przyjęciu sakramentu Chrztu Świętego, odprawiane jest specjalne Otpiewanijejako nad osobami bez grzechu. Cerkiew nie modli się o odpuszczenie grzechów, a tylko prosi o dostąpienie przez nich Królestwa Niebieskiego. Taki czyn odprawiany jest nad dziećmi do lat 7. Powyżej tego wieku chowane są jako dorosłe. Otpiewanije dzieci jest krótsze od normalnego czynu przy śmierci osób dorosłych. Możemy wyróżnić następujące różnice: nie śpiewana jest 17 kafizma, nie śpiewane są tropary nieporoczny, przyśpiew kanonu brzmi: Gospodi upokoj mładienca, w ektenii dziecko nazywane jest błażennym i nie ma prośby o odpuszczenie grzechów, inna jest również modlitwa czytana na zakończenie ektenii. Również Apostoł i Ewangelia są inne niż w czasie normalnego Otpiewanija: 1 Kor 15, 39-46 oraz Jana 6, 35-39. Stichiry naposlednieje cełowanije różnią się treścią i jest ich tylko 5. Zamiast modlitwy razreszytielnoj kapłan czyta inną, specjalną modlitwę. Jeśli dziecko nie zdążono ochrzcić, nie odprawia się nad nimi Otpiewanija. Jak widać powyżej czyny pogrzebów prawosławnych są zróżnicowane, lecz wszystkie one wyrażają głębię nauczania prawosławnego o śmierci, zbawieniu i życiu przyszłym. Ławreszuk ChAT Prawosławni mają kilka obrzędów związanych z pochówkiem. W Kościele prawosławnym inaczej wygląda pogrzeb osób świeckich, zakonników, duchownych, dzieci, a także tych, którzy zmarli podczas Oktawy Wielkanocnej. Jeśli umiera dorosły prawosławny trzeba obowiązkowo umyć jego ciało i założyć nowe ubranie. Symbolizuje to bowiem jego nieśmiertelność. Ciało nakrywane jest tzw. sawanem, czyli białym, lnianym płótnem. Symbolizuje ono chrzest, a jednocześnie przynależność do Kościoła prawosławnego. W dawnej Rosji ciało zmarłego namaszczano specjalnym olejkiem. Czynność tę nazywano soborowaniem. Soborowanie pomagało przejść do nieba bez grzechu. Poza tym wierzono, że może też ożywić osobę, która wydawało się, że już umarła. Jak podają stare księgi istniały przypadki, że człowiek po soborowaniu powracał do grona żywych. Ten cudownie ocalony musiał składać specjalne przysięgi. Ślubował między innymi, że nie będzie jadł mięsa czy też to, że jego mieszkanie będzie zawsze wysprzątane. Jeśli był mężczyzną, to nie powinien brać ślubu. Choć nie było tu bezwzględnego zakazu to takie małżeństwo źle widziano. Natomiast kobieta, która "ożyła" po soborowaniu miała już bezwzględny zakaz wychodzenia za mąż. Takie zamążpójście uważane za śmiertelny grzech. Kończyło się to zwykle tym, że ci, których ożywiło soborowanie, resztę życia spędzali w w prawosławiu może się odbyć dopiero trzeciego dnia po śmierci. Wcześniej rodzina, znajomi, przyjaciele, sąsiedzi modlą się przy ciele zmarłego. Proszą Boga, by jego dusza przeszła do świata zmarłych. Przyjeżdża też kapłan i odmawiana jest Panichida. To modlitwa, która odmawiana jest za zmarłego codziennie, do dnia pogrzebu. W jego dniu ciało przenosi się do cerkwi. Tam zmarłego wita dźwięk dzwonów i czeka na niego żałobna procesja z chorągwiami. Trumnę stawia się na katafalku i otwiera jej ma miejsce liturgia pogrzebowa. Podczas tej uroczystości czyta się psalmy, śpiewa pieśni, czyta fragmenty Pisma Świętego dotyczące Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Śpiewa się tzw. Kanon. Wierni proszą, by za zmarłym wstawili się święci. Potem ksiądz prosi Boga, by odpuścił zmarłemu grzechy. Trumna ustawiana jest tak, by zmarły był twarzą zwrócony do "Carskich Wrót". Dzięki temu ostatni raz bierze udział w liturgii odprawianej w cerkwi. Podczas liturgii rodzina i bliscy zmarłego mogą przystąpić do komunii świętej. Uroczystość w cerkwi kończy się modlitwą żałobną. Uczestnicy pogrzebu zapalają za duszę zmarłego świeczki. Po ich zapaleniu ksiądz kładzie na czole zmarłego kartkę z żałobnym nadrukiem. Czyta tzw. pokajanije i tę kartę też zostawia w trumnie. Obie te kartki mają zaświadczyć w niebie, że dostąpił łaski wybaczenia ma miejsce ostatnie pożegnanie ze zmarłym. Można całować go w rękę lub czoło, na którym leży kartka położona przez kapłana. Zmarłym do ręki kładzie się często ikonę przedstawiającą jego patrona lub Matkę Boską. Po tym pożegnaniu zamyka się wieko trumny i wynosi ją z drodze na cmentarz dzwoni cały czas cerkiewny dzwon. Idący w kondukcie pogrzebowym śpiewają pieśni żałobne. Będąc na Białorusi można zobaczyć wielkie ciężarówki, na których ułożone są otwarte trumny ze zwłokami zmarłego. Za nimi podąża kondukt pogrzebowy. Na cmentarzu kapłan kropi trumnę święconą wodą, posypuje ziemią i czyni znak umrze dziecko przed ukończeniem siódmego roku życia to pogrzeb jest bardzo krótki, liturgia uboga. Natomiast bardzo uroczyste są pogrzeby księży i zakonników prawosławnych. Po śmierci księdza prawosławnego jego ciała namaszcza się olejem. Nakłada habit i płaszcz mnicha. Jeśli umrze diakon to ubiera się go w sutannę, tzw, dalmatynkę i zakłada stułę. Lektora chowa się tylko w sutannie. Biskup chowany jest w biskupich szatach liturgicznych. Przy czym biskup, który uznawany jest w prawosławiu traktowany jest jak mnich, ma pogrzeb wedłu liturgii przeznaczonej dla trumny, w ręce duchownego wkłada się księgę Ewangelii. Symbolizuje ona, że był nauczycielami Dobrej Nowiny. W ręce duchownego wkłada się też krzyż oraz ikonę przedstawiającą Zbawiciela. Symbolizuje to, że duchowni właśnie Zbawicielowi oddali swoją trzech dniach od śmierci ma miejsce pogrzeb. Przy czym liturgia pogrzebowa duchownych nawiązuje do liturgii jutrzni Wielkiego Piątku. Odczytuje się dwanaście fragmentów Ewangelii o męce, śmierci i złożeniu do grobu Jezusa Chrystusa. Podobnie wygląda pogrzeb prawosławnego zakonnika. Przy czym jego ciało obmywa się ciepłą wodą, nakłada na nie strój zakonny. Podczas obrzędów pogrzebowych przybyli na pogrzeb wierni odmawiają hymny mówiące o walce duchowej i trudach życia też wygląda pogrzeb prawosławnych, którzy zmarli podczas Oktawy Wielkanocnej, a więc w czasie od Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego do Niedzieli św. Tomasza. Wtedy, bez względu na stan, a więc świeccy, duchowni, chowani są według tego samego obrzędu. Nabożeństwa pogrzebowe księża odprawiają w białych szatach liturgicznych. Liturgia pogrzebu przypomina liturgię jutrzni prawosławia życie wieczne człowieka zaczyna się wraz z poczęciem. Ciąża to pierwszy samodzielny okres życia wiecznego. Drugi to zaś czas spędzony na ziemi, pomiędzy narodzinami wraz z chrztem, a śmiercią. Wtedy chrześcijanin ma możliwość udoskonalenia swojego stanu duchowego. Może wybrać życie z Chrystusem, z czego wynika potem jego wieczne istnienie w raju. Albo odrzucić Boga, czym naraża się na wieczne potępienie. Jeśli ktoś wybiera życie z Chrystusem to musi pracować cały czas nad swoją duszą, by po śmierci stanąć przed Sądem Ostateczny. By móc powiedzieć, że jest się człowiekiem czystym, oczyszczonym z grzechów. Po śmierci zaczyna się ostatni okres życia wiecznego, pozagrobowy. Dzieli się on na dwa etapy. Pierwszy trwa od sądu osobistego do Sądu Ostatecznego, a drugi zaczyna się po Sądzie Ostatecznym. Według prawosławia sąd osobisty zaczyna się trzeciego dnia po śmierci. Wcześniej dusza krąży wraz z aniołami wokół domu w którym leży trumna z ciałem zmarłego. Po pogrzebie dusza wznosi się na sąd osobisty. Staje przed Bogiem i rozważane są jego dobre, złe uczynki, które miały miejskie w ziemskim życiu człowieka. Dusza zapoznaje się z niebem, pokazywani są jej święci, którzy tam trafili. W tym czasie rozkłada się ciało zmarłego, ocalone zostanie tylko jego serce. Dusza zapomina o troskach, żałuje za grzechy. Po dziewięciu dniach dusza jeszcze raz kłania się następnych 30 dni ma się rozkładać serce zmarłego. W tym czasie aniołowie pokazują duszy piekło. Natomiast 40 dnia od chwili śmierci dusza po raz trzeci kłania się Panu Bogu. Wówczas określa się gdzie spędzi czas do Sądu Ostatecznego. Wyznacza się je w jednej z części piekła. To jakie to miejsce zależy od ilości grzechów. Wyjątkiem są święci. Oni na Sąd Ostateczny oczekują w przedsionku nieba. Podobnie jak dusze zmarłych i ochrzczonych niemowląt. Potem wszyscy stają na Sądzie Ostatecznym. Po nim dusze zostają wskrzeszone pod cielesną postacią, ale inną niż za życia. Ci co znajdą się w raju odnajdują swoich zmarłych krewnych. A ci, którzy trafią do piekła na wieki pozostaną sami... MODLITWA PIERWSZEGO DNIA PO NARODZINACH DZIECKA Kiedy urodzi Wam się dziecko, szczęśliwy Tato powinien zadzwonić do swojej parafii i poprosić duchownego o przeczytanie dziękczynnej modlitwy po narodzinach dziecka. W rozmowie należy podać imię matki. Modlitwa jest czytana przez kapłana bez Waszej obecności. MODLITWA ÓSMEGO DNIA PO NARODZINACH DZIECKA W ósmym dniu nad Waszym dzieckiem powinna być przeczytana modlitwa nadania imienia. W parafialnej praktyce modlitwa ta zazwyczaj czytana jest bezpośrednio przed chrztem, natomiast tradycja wyraźnie nakazuje, czynić to na podobieństwo nadania imienia Jezusowi, na ósmy dzień po narodzinach. Jeśli życzycie sobie, aby duchowny ósmego dnia nadał imię Waszemu dziecku, skontaktujcie się z duchownym z Waszej parafii. Modlitwa może być czytana w Waszym domu. CHRZEST I BIERZMOWANIE Sakrament chrztu i bierzmowania może być sprawowany nad dzieckiem po ósmym dniu (w wyjątkowych sytuacjach wcześniej). Prawo kanoniczne osądza tych rodziców, którzy nie ochrzcili dziecka przez pięć miesięcy od jego narodzin, jako grzeszących lekkomyślnością. W tradycji prawosławnej sakramentu chrztu dokonuje się poprzez zanurzenie (cs. pogruzhenie). W wyjątkowych sytuacjach dopuszczalny jest chrzest przez polewanie. Należy być jednak świadomym, że taki zwyczaj nie jest w pełni zgodny z nauczaniem Cerkwi prawosławnej i przyszedł do nas z łacińskiego Zachodu. W celu ustalenia daty, przebiegu i formy sakramentu, skontaktujcie się z duchownym Waszej parafii. Zanim zadzwonicie zastanówcie się dobrze nad wyborem daty chrztu. Sakrament może być sprawowany każdego dnia, natomiast w okresach postów uroczystości z nim związane nie mogą tego postu naruszać. Zgodnie z tradycją Cerkwi prawosławnej sakrament chrztu związany jest z określonymi wymaganiami stawianymi zarówno wobec osoby, która pragnie być ochrzczona, jak też rodziców chrzestnych: 1. osoba przystępująca do sakramentu Chrztu otrzymuje imię św. patrona. Jeśli do Chrztu przystępuje dziecko należy odpowiednio wcześnie ustalić jego imię, celem zgodności imienia nadanego na Chrzcie i imienia zapisanego w Urzędzie Stanu Cywilnego. Imię dziecka wybieramy spośród imion świętych patronów, które możemy odnaleźć w prawosławnych kalendarzach, lub spytać duchowieństwo parafii. 2. Rodzice chrzestni powinny być osobami aktywnie uczestniczącymi w duchowym życiu wspólnoty parafialnej. Na rodzicach chrzestnych spoczywa obowiązek opieki nad duchowym rozwojem osoby przyjmującej sakrament Chrztu. 3. Tradycja Cerkwi i prawosławne prawo kościelne wymaga, aby rodzice chrzestni byli wyznania prawosławnego. W drodze wyjątku: - Jeśli chrzci się chłopca – ojciec chrzestny musi być prawosławny - Jeśli chrzci się dziewczynkę – matka chrzestna musi być prawosławna. 4. Rodzice chrzestni powinni przygotować się do sakramentu Chrztu poprzez spotkanie z kapłanem, poznanie swych obowiązków w trakcie samego sakramentu, oraz poprzez Spowiedź i Eucharystię. Do sakramentu chrztu powinniście przygotować: prawosławny krzyżyk na łańcuszku, szatę chrzcielną (chrzczonkę) oraz dwie świece. MODLITWY ODMAWIANE NAD MATKĄ 40 DNIA Po okresie połogu matka wraca do życia sakramentalnego i liturgicznego oraz związanych z tym obowiązków. Po 40 dniu Mama wraz z dzieckiem, powinna przyjść do cerkwi, gdzie duchowny przeczyta nad nią i nad jej dzieckiem modlitwy oraz po raz pierwszy wprowadzi dziecko do świątyni. Matka powinna przystąpić do sakramentu spowiedzi i wraz z dzieckiem przyjąć Eucharystię. Wskazane jest aby w tych sakramentach uczestniczył też Tato.

ile trwa ceremonia pogrzebowa w cerkwi